Zapraszamy do lektury wywiadu z Andrzejem Szymańskim, trenerem Błękitnych Ropczyce. 

Za nami pierwsza gra kontrolna, w której zmierzyliśmy się z beniaminkiem 3 ligi Sokołem Kolbuszowa Dolna. Jak piłkarsko wyglądał ten test, analizując poczynania zespołu z perspektywy trwających przygotowań do nowego sezonu? 

Przegraliśmy ten mecz zdecydowanie w stosunku 3:0. Nasza gra szczególnie w pierwszej połowie wyglądała całkiem przyzwoicie. Wykreowaliśmy kilka pozytywnych momentów, chociaż nie ustrzegliśmy się też błędów. Mieliśmy swoje sytuacje, ale w konsekwencji ulegliśmy w tej części rywalom 1:0. W drugiej połowie nie wyglądało to już tak dobrze. Stało się tak, gdyż niektórzy zawodnicy zagrali na nieswoich pozycjach. Mieliśmy też wielu młodych, testowanych graczy. Mimo to generalnie sprawdzian był bardzo pozytywny. 

Aktualnie mamy szczyt gorącego okres na rynku transferowym. Czy w którejś z formacji naszego zespołu widzi trener jakąś szczególną potrzebę wzmocnień?

Oczywiście dojdzie jeszcze trzech lub czterech chłopaków, którym się przyglądamy. Jedni już mają podpisane umowy, inni jeszcze nie. Wszystko zależy jednak od aspektu zdrowotnego. W dzisiejszym meczu nie zagrało kilku chłopaków, którzy nominalnie byli podstawowymi zawodnikami takich jak: Dominik Ochał, Radek Łeń, Hubert Siepierski oraz Kacper Wywrót. Na dzisiaj nie chcemy robić rewolucji kadrowej. Niektórzy leczą kontuzje, mam na myśli chociażby Dominika. Radek Łeń i Adam Haracz są po lekkim zabiegu na kolano. Jeśli wszyscy oni będą już do mojej dyspozycji, może nie będziemy czarnym koniem, ale też tanio skóry nie sprzedamy walcząc w każdym meczu o wygraną. 

Cztery jednostki treningowe, jakie mieliście wspólnie okazję przepracować po powrocie z urlopów, poprzedziły dzisiejszy sparing. Biorąc pod uwagę klasę rywala, trzeba jasno powiedzieć, że było to spore wyzwanie. 

Zgadza się, tym bardziej że mamy ten okres przygotowawczy bardzo krótki. Zaczęliśmy może nie jakoś przesadnie mocno, ale chłopaki odczuwają trudy szczególnie po treningach siłowych. Mięśnie intensywnie pracują, dlatego dzisiaj brakowało dynamiki i agresji. Generalnie na okres przygotowawczy składają się teraz cztery mikrocykle, ale my musimy zrobić wszystko, żeby być gotowymi do ligi. Zawodnicy wrócili z wakacji po miesiącu przerwy, więc mają prawo czuć zmęczenie w pierwszym tygodniu. To wszystko jest jednak pod kontrolą.

Piąta liga została przez Błękitnych zdominowana od początku do końca. Teraz czeka nas jednak zupełnie inne wyzwanie, szczebel wyżej. Jakiego sezonu trener się spodziewa?

Zapewne będzie to sezon o wiele cięższy, natomiast ja wierzę w swój zespół i tych chłopaków. Myślę, że mamy szansę zaistnieć w tej lidze bez konieczności bronienia się przed spadkiem. Takie mam wyobrażenie i jestem dobrej myśli. Widzę, jak chłopcy pracują na treningach, dostrzegam zaangażowanie, dobrą atmosferę. Jest bardzo pozytywnie.

Opuszczamy na moment stadion w Ropczycach, na którym ruszają prace związane z upragnioną modernizacją. Nastąpi gruntowna renowacja płyty boiska, a także pojawi się systemu automatycznego nawadniania murawy. Jak więc wyglądał będzie plan zajęć na kolejne dni?

Zarząd Klubu przygotował się do tego już znacznie wcześniej. Mamy do dyspozycji trzy boiska. Jedno z nich w Ropczycach na Czekaju, dwa następne w okolicznych miejscowościach. Wszystko w zależności od tego, jak sytuacja będzie wyglądała tutaj. Trenować będziemy codziennie, okres przygotowawczy na pewno przejdziemy tak, jak sobie zaplanowaliśmy pomimo trwającego remontu.